10 mitów o depresji

„Chodzi na terapię, jakiś wariat”.
„Weź się w garść, inni mają gorzej.”
„To tylko smuteczki, a nie prawdziwa choroba.”

Powyższe przykłady są tylko kroplą w morzu wielu krzywdzących komunikatów, które na co dzień otrzymują osoby chorujące na depresję. Mimo dużej liczby kampanii społecznych i niezliczonej ilości powszechnie dostępnych materiałów edukacyjnych, wciąż zbyt często można spotkać się ze sprzecznymi informacjami na jej temat. Przekonania dotyczące depresji krążące w społeczeństwie nierzadko mijają się z prawdą i mogą skutecznie powstrzymywać osoby potrzebujące od rozpoczęcia leczenia. 

Najskuteczniej jest przeciwdziałać fałszowi rzetelną wiedzą, dlatego celem dzisiejszego tekstu jest obalenie kilku najczęstszych mitów o depresji: 

1. „Chcieć to móc, weź się w garść, depresja to nie choroba.”

Depresji nie da się wyleczyć siłą woli. Choroba rozwija się na podłożu zmian neuroprzekaźnikowych w mózgu – dochodzi do zaburzenia równowagi w układach serotoninergicznym, dopaminergicznym i noradrenergicznym. Do tego dołączają się czynniki genetyczne, hormonalne i psychologiczne (więcej o przyczynach depresji przeczytacie w naszym artykule „Co powoduje depresję?”). Choroba objawia się zarówno somatycznie, jak i psychicznie. Reasumując, nie da się z niej wyleczyć mocnym postanowieniem. Czy prosilibyśmy o to kogoś chorującego na nadciśnienie czy migrenę? Oczywiście, pozytywne myślenie pomaga i jego nauka jest elementem terapii poznawczo-behawioralnej, stosowanej powszechnie w leczeniu depresji, jednak profesjonalna pomoc jest niezbędna.  

2. „Leki przeciwdepresyjne powodują uzależnienie.”

Większość leków powszechnie stosowanych w leczeniu depresji poprawia wychwyt określonych neuroprzekaźników w układzie nerwowym. Dzięki temu zmniejszają one główne objawy depresji – zaburzenia nastroju, problemy ze snem, koncentracją czy apetytem. Leki te nie uzależniają. Należy jednak odstawiać je powoli, zwykle po 6-12 miesiącach leczenia, ale dokładny jego przebieg psychiatra omawia indywidualnie z każdym pacjentem. Tak jak każda nowa substancja chemiczna dostarczana do organizmu, mogą powodować niewielkie działania niepożądane, między innymi biegunki czy senność. Leki przeciwdepresyjne są jednak skuteczne i wielu pacjentów zauważa znaczną poprawę już po 4-6 tygodniach leczenia. Nie można jednak zapominać, że podstawą leczenia depresji są także psychoterapia i psychoedukacja. 

3. „Depresja u każdego pacjenta objawia się tak samo.”

Jednym z powodów, dla których depresja to niezwykle podstępna choroba, jest jej wiele twarzy. U każdego chorego przebieg może być odmienny, różniąc się rodzajem i ilością objawów, a także sposobem ich manifestacji. Na przebieg depresji wpływają czynniki środowiskowe, wiek, płeć, geny i wiele innych zmiennych. Podjęto próby przypisania typowych objawów do poszczególnych grup pacjentów (nie jest to jednak reguła): smutek i poczucie winy u kobiet, zmęczenie i rozdrażnienie u mężczyzn, obawa przed szkołą i udawanie choroby u dzieci, problemy ze snem i apetytem u osób starszych… Tak różne oblicza może przybierać jedna i ta sama choroba.  Dlatego bądź czujny, jeśli zauważysz niepokojącą zmianę zachowania, utrzymującą się u siebie lub kogoś bliskiego przez co najmniej dwa tygodnie. 

4. „Depresja to oznaka słabości lub tylko wymówka przed obowiązkami.”

Depresja jest chorobą, a jej przyczyny, tak jak pisaliśmy wyżej, są różnorodne i wciąż nie do końca poznane. Trzeba mieć świadomość, że myślenie w depresji zmienia się i często nawet najprostsze rutynowe zadania wydają się wyzwaniami nie do pokonania. Nie jest to jednak oznaka słabego charakteru czy lenistwa, tylko zaburzeń neurologicznych, jakie powoduje choroba. Błędne przeświadczenie w tej kwestii utwierdza wielu pacjentów w coraz głębszym poczuciu winy, obniżając ich poczucie własnej wartości. Z drugiej strony, nie należy oczekiwać, że osoba, która nigdy nie zmagała się z epizodem depresyjnym zrozumie, jak trudne staje się wówczas życie codzienne. Kluczem do porozumienia jest odrobina empatii i zapewnienie osoby chorej, że jest się blisko. 

5. „Leczenie u psychiatry i udział w terapii oznaczają, że jestem wariatem.”

Terapia jest podstawową metodą leczenia depresji. Tak jak wspominaliśmy, depresji nie da się pokonać siłą woli – podczas spotkań z terapeutą pacjent uczy się radzić ze swoimi emocjami i poznaje narzędzia, które pomogą mu być silnym na co dzień. Nie jest to powód, by nadać komuś łatkę “wariata”. Co więcej, pacjenci, którzy zdecydują się na leczenie, mają duże szanse na remisję choroby, niezależnie od jej stadium. Dzięki umiejętnościom zdobytym podczas terapii nie tylko poradzą sobie w okresie epizodu depresji, ale będą silniejsi podczas trudniejszych okresów w przyszłości. 

6. „Nie mogę nic zrobić dla mojego bliskiego, który choruje na depresję, musi sam podjąć wysiłek, pomoże mu tylko psychiatra/psycholog.”

Mimo, iż chory na depresję często będzie udawał przed swoimi bliskimi, że wszystko jest w porządku, warto zachować czujność i włożyć więcej wysiłku w pomoc. Jednym z typowych objawów choroby jest izolacja społeczna, a kontakt może być utrudniony. Jednak będąc blisko, dając znać, że jest się przy chorym, gdyby tego potrzebował, słuchając i nie oceniając problemów możemy zrobić więcej, niż nam się wydaje. Warto też dowiedzieć się więcej o chorobie, aby spróbować wczuć się w sytuację pacjenta. Przedstawić mu możliwości profesjonalnej pomocy, nie naciskając, ale pokazując realne szanse na poprawę. Ostatecznie to do chorego należy decyzja o podjęciu leczenia, ale wsparcie bliskich ma ogromne znaczenie. 

7. „Depresja to objaw młodzieńczego buntu.”

Okres dojrzewania naturalnie wiąże się z nasilonymi wahaniami nastrojów i większym stresem. Jednak przekonanie, że depresja towarzyszy większości nastolatków prowadzi do bagatelizowania tej poważnej choroby. Według statystyk dotyka ona ok. 13,3% osób w wieku 12-17 lat w USA. Jest to grupa, której trzeba poświęcić wyjątkowo dużo uwagi, gdyż w tym czasie depresję można łatwo przeoczyć. Jeśli obniżenie nastroju, drażliwość, problemy z koncentracją utrzymują się dłużej niż dwa tygodnie, mogą być objawem depresji. Czujność powinna się również wyostrzyć, jeśli nastolatek traci zainteresowania, izoluje się czy zaczyna mieć gorsze wyniki w szkole. Nigdy nie ignorujmy prośby o pomoc. 

8. „Można zidentyfikować konkretną przyczynę depresji (np. żałoba, utrata pracy, rozwód).”

Choć prawdą jest, że wymienione trudne sytuacje w niektórych przypadkach mogą spowodować epizod depresyjny, choroba wcale nie musi mieć uchwytnej przyczyny. Co więcej, depresja nie wybiera – każda osoba, młodsza czy starsza, mężczyzna czy kobieta, może na nią zachorować. Błędne przekonania na ten temat bywają źródłem krzywdzących komunikatów, chociażby „przecież masz wszystko, czego potrzebujesz, dlaczego jesteś smutny?”. Również podczas terapii mniej rozważa się o przyczynach choroby, a więcej o sposobie radzenia sobie z negatywnymi myślami. 

9. „Depresja przejdzie sama i nic nie można na nią poradzić.”

Nieleczona depresja może trwać miesiącami, a nawet latami. Zaniechanie leczenia w wielu przypadkach prowadzi do tak tragicznych konsekwencji jak utrata pracy, zaniedbanie siebie i rodziny, a w skrajnych przypadkach nawet do samobójstwa. Na szczęście, leczenie, będące najczęściej kombinacją psychoterapii, leków przeciwdepresyjnych i psychoedukacji, przynosi bardzo dobre rezultaty. Co więcej, można je podjąć w dowolnym czasie, nawet podczas bardzo ciężkich epizodów depresji. Rodzaj leków i terapii, ustalanych indywidualnie podczas wizyty lekarskiej, nie jest najistotniejszy – najważniejszym krokiem w leczeniu jest świadoma decyzja i motywacja pacjenta do jego podjęcia.   

10. „Chorzy na depresję wyglądają inaczej niż ludzie zdrowi.”

Depresji nie da się rozpoznać na pierwszy rzut oka. Nie powoduje tak widocznych objawów jak wysypka czy obrzęki. Wbrew częstemu przekonaniu, chorzy wcale nie muszą często płakać. Co więcej, umieją skutecznie się maskować, bojąc przyznać się przed bliskimi, że potrzebują pomocy i coś jest nie tak – wielu z nich wstydzi się i obawia otrzymania łatki „tego słabego”. Mogą uśmiechać się w towarzystwie, ubierać się kolorowo, odnosić sukcesy w pracy, cierpiąc jednak w zaciszu własnego domu. Dlatego bądźmy wyczuleni i pamiętajmy, że depresja ma wiele różnych twarzy: smutną, rozdrażnioną, zaspaną, bezradną, ale też uśmiechniętą. 



Psychoedukacja i pogłębianie wiedzy na temat depresji przynosi korzystne skutki zarówno dla chorego, jak i dla jego bliskich. Błędne, krzywdzące przekonania często są przyczyną, dla których potrzebujący nie decydują się na leczenie. Warto wiedzieć, co jest mitem, a co prawdą – nie wiadomo, kiedy przyda nam się ta wiedza i komu dzięki niej będziemy w stanie pomóc. 

Pobierz Therapify już teraz

Dostępne na najbardziej popularnych platformach.
book demo modal

Pobierz Therapify

Nie pobieramy opłat od pacjentów.

Sprawdź cennik psychoterapeuty.
Brak opłat do 3 pacjentów.